Dlaczego nie jestem mieszczuchem?

Dlaczego nie jestem mieszczuchem?

Kocham wyprawy w nieznane. Wsiadam na rower i jadę, bez określonego celu, tam gdzie poniosą mnie nogi. Najczęściej są to rajdy za miasto. Im dalej, tym świat jest inny. Zalewa mnie fala spokoju, ulice pustoszeją, robi się coraz ciszej, słyszę śpiew ptaków, biedronka siada mi na kierownicy. Wiatr bardzo delikatnie unosi gałęzie drzew, słońce hipnotyzuje mnie swoimi promieniami, gdzieś daleko przebiega spłoszona sarna, trawa jest mokra od rosy. Milczę, jednocząc się z przyrodą, jestem jej częścią, razem tworzymy całość. Dzięki takim wycieczkom poznałam wiele ciekawych miejsc, znalazłam też swoje oazy spokoju, gdzie chwila spędzona z książką na kwiecistej łące doładowuje bardziej niż najdłuższy pobyt w spa. Na koniec odpowiedź na pytanie, które postawiłam w tytule.

Nie jestem typowym mieszczuchem, bo :

-stresują mnie zatłoczone autobusy, pełne rozemocjonowanych ludzi centra handlowe, głośne od hałasu ulice

-zamiast z drinkiem na plaży wolę poleżeć na łące z książką

-uwielbiam przyrodę, fascynuje mnie jej siła i spokój

-lubię kameralne, anonimowe lokale zamiast tłocznych klubów

-nie przeszkadza mi kiedy wracam po terenowym rajdzie cala uciapana w błocie

-zamiast głośnej muzyki wolę śpiew ptaków

-lubię zapach lasu po burzy

-telewizor może dla mnie nie istnieć

-bieżnie chętnie zamienię na trening w lesie

-mój idealny dzień to śniadanie zjedzone na tarasie i spacer po łące w kwiecistej sukience

www.haluksy.biz www.wiekannmanschnellabnehmen.eu www.celulit.com.pl