Wpis dwuczęściowy i Niunie na pierwszym planie!!!:)

Wpis dwuczęściowy i Niunie na pierwszym planie!!!:)

Kochani, Nasze życie bardzo się zmieniło odkąd dziewczynki się pojawiły na świecie!

Cały tryb życia został podpasowany IM:)

Mało Was wie, że wyszłam ze szpitala już w poniedziałek. W trzecią dobę po operacji.

Czyli w poniedziałek.

Od tego momentu kursujemy z mężem między domem a szpitalem, kilka razy dziennie.

Każda mama,której dzidziuś został w szpitalu bez niej wie co przeżywamy. I za to Wam dziękuje!

Za wsparcie płynące z Waszych wiadomości, maili i komentarzy.

Mój dzień i noc to odciąganie mleka, spanie, wstawanie, nie zapominanie o zjedzeniu czegoś, walka ze sobą żeby się nie załamywać i jazda do szpitala.

Dziewczynki są piękne, co dzień coś się w nich zmienia, co dzień są piękniejsze niż mi się wydawało!

Dzisiaj pierwszy raz zobaczyliśmy Nasze Skarby bez tych wszystkich masek, rurek: oddychały same pięknie przez cały dzień! Uczucie nie do opisania, zobaczyć twarz swojego Dziecka bez całego tego sprzętu.

Kolejny sukces dziś to zwiększenie ilości i częstotliwości podawania Żabciom mojego mleka:)

Dziewczynkami zajmują się fantastyczne ciocie: wracam do domu i nie boję się, że zostały pod złą opieką. Specjaliści z jakimi mamy na co dzień doczynienia w szpitalu to nie tylko lekarze, ale i wspaniałe Panie, które są z Dziewczynkami na Oddziale Intensywnej Terapii. Ukłon w ich stronę- taką odpowiedzialną pracę mogą wykonywać tylko ludzie wyjątkowi.

Jesteśmy z Nich tacy dumni! One są takie dzielne, takie silne: są Najlepsze. Idealne. Całe!!!

Skradły Bartka serce kompletnie: kurcze martwię się, gdzie On Nas cztery tam pomieści:))))

Kocham Go: mam najlepszego męża na świecie- gdyby nie On to wszystko byłoby nie do przejścia.

Część druga wpisu to tak ode mnie do Was: szczerze,bez stresowo i tylko dzisiaj...

Moje Laleczki to jak wiecie od początku był powód założenia bloga i dzielenia się z Wami naszym życiem; z wdzięczności za to jaką pomoc Nam okazaliście.

A dzisiaj w Lublinie dowiedzieli się o Nas ludzie, z powodu jednego artykułu w gazecie.

Który pociągnął za sobą zainteresowanie się Nami różnej prasy i TV...

Nie uważamy, żeby to było coś strasznego, że inni dowiedzieli się o Naszych cudach.

Zwłaszcza, że mogę sobie na czole wytatuować, że to właśnie Ja i mój Bartek się ich spodziewaliśmy!!!

I że to my zostaliśmy ich rodzicami!!!

Dziękuje Wam za wsparcie i wyrozumiałość. Jak również za to, że jesteście z Nami, czytacie Nas, zaglądacie.

To Nasz Blog: jak ktoś zajrzał tutaj by hejtować czy Nas oczerniać to proszę, wskazuje taki znaczek w prawym górnym rogu każdego ekranu komputera: czerwony krzyżyk. Wystarczy go nacisnąć...

Dziś bardzo nie spodobała mi się reakcja co po niektórych na Naszą rodzinę.

Mnie nie interesuje krytyka i chamstwo. Ten blog jest dla dobrych ludzi, a nie dla polskich chamów.

Piszę to raz, bo nie będę zaśmiecać historii o Naszym szczęściu komentowaniem czyichś żali.

Koniec tamtego tematu bezpowrotny:) A tymczasem się żegnamy. Wpadłam na chwilkę bo jak mówiłam powyżej umęczona jestem strasznie dzisiaj i troszkę z Bartkiem chcemy złapać oddechu przed jutrem.

Naszym wirtualnym Aniołkom po raz kolejny DZIĘKUJEMY, że jesteście.

Wierzę, że rozumiecie Nasz brak czasu teraz. I, że zostaniecie z Nami:)

:))) AAA sprostowanie: pojawił się artykuł w prasie internetowej na Nasz temat. gdzie zostało użyte zdjęcie Trojaczków. Oczywiście nie są to Nasze córeczki: ale chyba nie ma na tym blogu osoby, którą to zdjęcie by zmyliło:)))

www.haluksy.biz www.wiekannmanschnellabnehmen.eu www.celulit.com.pl